sie
12
Wbrew temu, co mówi hasło reklamowe najnowszych telefonów Nokii życie wcale nie toczy się online. Życie cały czas toczy się tylko offline. I jeszcze długo-długo będzie się tam toczyło.
Cokolwiek by nie wmawiałyby nam najprzeróżniejsze firmy telekomunikacyjne, elektroniczne i każde inne: nadal zrobiliśmy tylko pierwszy maleńki kroczek od offline do online. Nadal portale społecznościowe to tylko miraż prawdziwego życia, nadal kontakt ze znajomymi via internet w telefonie komórkowym to bardziej symulacja rzeczywistości niż rzeczywistość.
Ile byśmy nie wysłali zdjęć na Fotkę, ile byśmy nie dodali wpisów na blogu, ilu byśmy nie dodali przyjaciół na Naszej Klasie to i tak będzie to tylko nędzne symulowanie rzeczywistości, dla której internet nie jest jeszcze nawet bardzo wąziutkim marginesem.
A że margines ten się poszerza? Niby tak, ale w tempie transferu jaki oferują polskie telekomy.
Niby pierwsze 500MB jest za darmo, ale po przekroczeniu tego limitu naliczane są opłaty w wysokości 12 gr za 100 kb. Czyli przekroczenie limitu o 100MB zwiększa nam rachunek o 120 zł. A przekroczenie o 500 MB – o 600 zł. To akurat w Erze. Pozostałe firmy telekomunikacyjne jakoś niespecjalnie konkurują na tym polu.
Więc jak tu mówić o tym, że życie toczy się online skoro nie mogę sobie na YouTube obejrzeć nawet paru teledysków w tygodniu pod groźbą zapłacenia kilkuset złotych rachunku?
Popularity: 60% [?]
Comments
Dodaj komentarz do wpisu